Wpadka numer jeden – niewłaściwy kod waluty
Wyobraź sobie, że kupujesz bilet do Las Vegas, a system widzi tylko złotówki. Nie ma sensu, prawda? Bukmacherzy często podają złe kody ISO, więc transakcja ląduje w koszu.
Wpadka numer dwa – limit kwoty
Przelewy24 nie lubi gigantów. Jeśli obstawiasz 10 000 zł i nie zgłosiłeś zwiększenia limitu, system odrzuca żądanie. Proste: podnieś limit lub podziel zakład.
Wpadka numer trzy – nieaktualny token
Token to klucz. Upływa szybciej niż kawa w biurze. Gdy bukmacher używa starego tokena, serwer odrzuca połączenie. Aktualizuj co 30 minut.
Wpadka numer cztery – błędny adres powrotu
Po udanej płatności Przelewy24 wraca do podanego URL. Jeśli adres jest niekompletny, transakcja „znika”. Zadbaj o pełny link, łącznie z https.
Jak to naprawić?
Po pierwsze, sprawdź logi. Po drugie, przetestuj sandbox. Po trzecie, ustaw monitorowanie błędów w czasie rzeczywistym. I pamiętaj, że każdy błąd to szansa na poprawę.
Przykład szybkiego testu
Wejdź na https://przelewy24zaklady.com/articles/przelewy24-bledy-transakcji-bukmacher/ i uruchom symulację 5 zł. Jeśli przejdzie, reszta jest już w Twoich rękach.
Co jeszcze warto sprawdzić?
Sprawdź, czy Twoja bramka płatności ma najnowszy certyfikat SSL. Nie ma nic gorszego niż przestarzałe szyfrowanie. Zaktualizuj. I zawsze, zawsze waliduj odpowiedzi API.
Ostatnia rada
Nie czekaj na kolejny błąd – wprowadź automatyczny retry po 2-sekundowym opóźnieniu i patrz, jak rośnie Twoja konwersja.
